Zostawione światła lub lampka wewnątrz auta rozładowały baterię do 0V? Sprawdź, jakie procesy chemiczne zaszły w środku i czy jest szansa na ratunek.
Za bezpieczną granicę uznaje się napięcie 10.5V. Jeśli Twój miernik pokazuje 8V, 5V lub "zero", mamy do czynienia z głębokim rozładowaniem. Dla zwykłego akumulatora kwasowego to sytuacja krytyczna.
Gdy akumulator pozostaje rozładowany, na jego płytach ołowianych osadzają się kryształki siarczanu ołowiu. Tworzą one twardą skorupę, która izoluje płytę i uniemożliwia przepływ prądu. Im dłużej bateria jest "pusta", tym trudniej ją uratować.
Nowoczesne ładowarki mikroprocesorowe mają tryb "RECOND" (odsiarczanie). Jeśli akumulator jest świeży (ma rok lub dwa), istnieje szansa na przywrócenie mu sprawności. Jednak jeśli bateria ma więcej niż 3-4 lata, głębokie rozładowanie zazwyczaj oznacza trwałe uszkodzenie cel.
Pamiętaj: Nawet jeśli uda się go "podnieść", jego pojemność i prąd rozruchowy drastycznie spadną. Zimą takie urządzenie na pewno zawiedzie.